Jak to się stało, że zostałem fotografem
Mógłbym rozpocząć, że zaczęło się od tego, że gdy miałem 5 lat tata kupił zenita i bla, bla, bla.
Ale historia mego dzieciństwa pewnie nikogo nie interesuje, więc przejdę do naszej ery ;)
Wszystko zaczęło się od tego, że kupiłem wymarzony aparat Hp 745
Cóż to było za cudo. Ile radości, zabawy.
Te 3,2 Mpix, ten zoom, po prostu szaleństwo.
No i zrobiłem nim swoje pierwsze zdjęcie.
Odkryłem wtedy, że fotografia jest fajna.
Możliwości mojego aparacika były malutkie, a moje potrzeby coraz większe.
Brak regulacji czasu i przesłony odbijała się drastycznie na mojej psychice.
Zacząłem więc zbierać na kolejny aparat.
Tym razem miał to być sprzęt marzeń.
Zbierałem, zbierałem, zbierałem i jeszcze zbierałem,
i pewnie bym nie uzbierał, gdyby rodzice nie dołożyli ;)
No i kupiłem moją drugą miłość (bo pierwsza to oczywiście żona ;)
był to Canon G5
Zabawa była wspaniała.
Możliwości aparatu nieograniczone.
Robiłem zdjęcia.
dużo zdjęć..
bardzo dużo zdjęć..
Zdjęcia, które robiłem, podobały sie innym.
Później ktoś poprosił mnie o zrobienie zdjęć ślubnych,
.. no to zrobiłem
Znajomy powiedział znajomemu, a jego znajomy innemu znajomemu i znajomy tamtego znajomego spytał mnie ile biorę za zdjęcia?
Hmm.. a ile się bierze - pomyślałem.
No i dostałem parę złotych.
Drugim razem więcej.
Trzecim ....
Kurcze. Podoba mi się ta praca.
Czas mijał.
Z kompaktu przesiadłem się na lustro, a z lustra na pełną klatkę.
Małe biuro w 2-metrowym pokoiku zmieniło się na znacznie większe studio.
..i tak zostałem fotografem.
Kilka myśli mądrych ludzi
Z KTÓRYMI ABSOLUTNIE SIĘ ZGADZAM:
- "RÓB TO CO LUBISZ A NIE BĘDZIESZ MUSIAŁ PRACOWAĆ"
"ROZUM JEST OGRANICZONY, WYOBRAŹNIA JEST NIEOGRANICZONA"
"WYOBRAŹNIA BEZ WIEDZY MOŻE STWORZYĆ RZECZY PIĘKNE,
WIEDZA BEZ WYOBRAŹNI NAJWYŻEJ DOSKONAŁE"
"TO NIE APARATY ROBIĄ ZDJĘCIA LECZ LUDZIE"
Słowo na zakończenie
Na koniec coś z bloga loli gniotek.
z dedykacją dla wszystkich ambitnych 'fotografów' ;)
Młody Adept zrobił pierwszą w życiu fotkę.
W pokoju stał kwiatek, to przystawił aparat w pobliżu tegoż i nacisnął.
"Piękny obrazek" pomyślał patrząc z dumą na wyświetlacz lcd i pośpieszył pokazać zdjęcie Mistrzowi.
Mistrz spojrzał - "słabe" , stwierdził krótko
"jak to" - obruszył się mocno dotknięty Młody Adept.
"Po prostu słabe, musisz się jeszcze dużo uczyć"
Tu Młody Adept nie wytrzymał
- "to ty się musisz uczyć kultury i szacunku dla sztuki.
A twoje zdjęcia są denne,
a twoja żona się puszcza
a twój pies to pedał
i jeszcze robisz dużo błędów ortograficznych"
wykrzyczał z siebie Młody Adept i poszedł szukać innego Mistrza.
A Stary Mistrz tylko wzruszył ramionami
- "będzie kiedyś z niego wielki artysta..."
C.D.N.N
|
|
|